Formuła Jeden rozważa poprawienie głośności bolidów poprzez zamontowanie im mikrofonu przy wydechu, donosi Agencja Reutera.
Królowa sportów motorowych dramatycznie straciła na atrakcyjności dźwiękowej wraz z wprowadzeniem w 2014 roku hybrydowych silników V6 turbo. Bolidy przestały wydawać imponujący huk wymagający używania zatyczek do uszu, a zaczęły brzmieć jak... odkurzacz.
Mistrzostwa są zdecydowane wymienić obecne jednostki napędowe na zdecydowanie głośniejsze, ale planują zrobić to dopiero w 2021 roku. W międzyczasie próbują polepszyć odgłos innymi sposobami.
Testowano już wydech w kształcie trąbki, ale pomysł okazał się niewypałem. Następnie bolidy zaczęły jeździć z oddzielną rurą wydechową / dwiema rurami wydechowymi (w zależności od preferencji każdego zespołu) dla zaworu "wastegate", lecz zabieg ten przyniósł raczej ograniczony efekt.Teraz trwają prace nad kolejną ideą. Znany australijski producent telewizyjny David Hill wraz z "niemieckim koncernem" przygotowują ceramiczny mikrofon do wydechu.