Zespół Haas odzyskał podczas eliminacji Formuły 1 w Japonii swoją imponującą konkurencyjność z początku sezonu, stwierdził Romain Grosjean.
Francuz nie zapunktował na torze Suzuka, podobnie jak jego partner Esteban Gutierrez, ale spisali się wręcz sensacyjnie w kwalifikacjach. Pierwszy raz obaj przeszli do Q3.
Grosjean następnie wykręcił ósmy czas w finałowej części zmagań, co jest najlepszy wynikiem modelu VF-16. Dodatkowo zrobił to mimo awarii DRS. Wierzy, że gdyby nie ona, pokonałby wszystkich za plecami trzech zdecydowanie najlepszych teamów i startował z piątego pola (z pomocą kar cofnięcia dla obu kierowców Ferrari).
Według 30-latka bolid Haasa był w Japonii tak mocny, jak podczas GP Bahrajnu, kiedy wywalczył nim 5. miejsce w wyścigu.
„Osiągi były podobne do tych z GP Bahrajnu". - powiedział.
„Są rzeczy, nad którymi nadal musimy pracować, ponieważ niezupełnie funkcjonują jak powinny. Nigdy nie czułem się tak sfrustrowany jak teraz, bo nie zasłużyliśmy na zostanie bez punktów".
„Jestem naprawdę sfrustrowany końcowym wynikiem, ale czuję wielki optymizm w związku z poprawkami wprowadzonymi do samochodu i tempem, jakie mieliśmy".