Romain Grosjean nazwał bolid Formuły 1 nowego zespołu Haas jednym z najlepszych, jakimi ścigał się w całej swojej karierze.
Bardzo pomogła mu zmiana opon w trakcie przerwy w wyścigu i pokonanie dystansu zawodów bez zjeżdżania na pit-stop, ale 29-latek wskazał, że jednocześnie miał "pecha" na Albert Park. Dzień wcześniej zdobył dużo gorszą pozycję startową niż teoretycznie mógł - dopiero 19. - przez pogubienie się amerykańskiego teamu w nowym formacie kwalifikacji.
„Mieliśmy trochę szczęścia z czerwoną flagą, ale też pecha z formatem kwalifikacji". - mówił.
„To był świetny debiut, lepszy niż oczekiwaliśmy. Będę wspominał te zawody w starszym wieku".
„Ten wynik był dobry dla wszystkich, F1 skorzystała na tym, że nowy zespół pokazał, iż można w niej zapunktować. To bardzo pozytywna rzecz".