Pirelli nie zdołało ustalić przyczyny eksplozji opony w bolidzie Jolyona Palmera na drugim piątkowym treningu Formuły 1 w GP Hiszpanii.
Kierowcy Renault rozerwała się tylna lewa opona, gdy pędził po prostej startowej toru Barcelona-Catalunya.
Na pierwszym treningu w tym samym samochodzie "kapcia" złapał rezerwowy zespołu Esteban Ocon, ale Francuzowi opona zwyczajnie się na czymś przebiła.
Doszło również do trzech awarii opon w GP Chin, lecz tamte też wyjaśniono.