Fernando Alonso przyznał, że nabrał nadziei na wywalczenie podium w nocnym wyścigu Formuły 1 o GP Singapuru, gdy świetnie do niego wystartował.
Kierowca zespołu McLaren-Honda awansował przed pierwszym zakrętem zawodów z miejsca 9. na 5.
Hiszpan liczył na zyskanie kolejnych pozycji dzięki problemom rywali - wszak runda na ulicznym torze Marina Bay zwykle obfituje w incydenty. Jednak tym razem nic się nie wydarzyło w ścisłej czołówce.
Ostatecznie Alonso zamiast dalej piąć się w górę stawki spadł o dwie lokaty, ale i tak jest zadowolony.
„Będąc piąty marzyłem o miejscu na podium". - wyznał były 2-krotny mistrz świata.
„Jeżeli jesteś piąty na pierwszym okrążeniu w Singapurze... Zawsze coś się dzieje przed tobą, więc może byłaby szansa znaleźć się nawet na trzeciej pozycji".„Ale tak, dziś nie było żadnych incydentów przede mną, a z tyłu przebili się bardzo szybko Vettel i Verstappen".
„Myślę, że siódme miejsce to było maksimum. Dojechaliśmy najwyżej spośród reszty stawki za plecami kierowców Mercedesa, Red Bulla i Ferrari. Nie byliśmy czwartym najszybszym zespołem tutaj, więc zajęcie siódmej pozycji dzięki strategii i chłopakom daje mi radość".
Drugi kierowca teamu Jenson Button ucierpiał w zamieszaniu na starcie i wycofał się z rywalizacji w drugiej połowie wyścigu, w obawie przed awarią hamulców. W samochodzie Brytyjczyka doszło do uszkodzenia chłodzących je wlotów powietrza.
2016-09-19 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Alonso zamarzył o podium po starcie GP Singapuru