Fernando Alonso ostatniej niedzieli nie zrealizował swojego celu zwyciężenia Indianapolis 500. Za to pokazał, że ma wielki potencjał na triumf w legendarnym wyścigu, a także wygrał w nim ponad 300 tysięcy dolarów.
Chociaż nigdy przedtem nie startował bolidem amerykańskiej serii IndyCar ani nie ścigał się na owalnym torze, były dwukrotny mistrz świata Formuły 1 najpierw zajął wysokie 5. miejsce w kwalifikacjach, a potem prowadził w zawodach łącznie przez 27 okrążeń. Jednak 21. kółek przed metą odpadł w wyniku awarii silnika.
Hiszpan bądź co bądź przynajmniej przekonał się, że jest w stanie rywalizować o zwycięstwo na Indianapolis Motor Speedway, zebrał cenne doświadczenie i zdobył dokładnie 305 805 USD.