Fernando Alonso stwierdził, że występ we wczorajszym wyścigu Formuły 1 o GP Chin tak jak start w poprzednim GP Australii był jednym z najlepszych w jego karierze.
Kierowca zespołu McLaren-Honda mimo dysponowania niekonkurencyjnym bolidem na torze w Szanghaju znów zaimponował. Po zajęciu 13. miejsca w kwalifikacjach, w chaotycznych zawodach jeszcze awansował o kilka pozycji. W pewnym momencie był 6. Mimo wyraźnego odstawania od rywali na prostych przez duży niedostatek mocy silnika Hondy, były dwukrotny mistrz świata potem długo podążał jako siódmy.
Ostatecznie został zatrzymany przez awarię przeniesienia napędu, ale jest podekscytowany swoją jazdą.
„Tak, było niesamowicie". - odparł spytany, czy jest zadowolony z występu.
„Nie chcę się powtarzać po Australii, ale to był jeden z moich najlepszych wyścigów, te pierwsze 20 okrążeń".
„(...) Myślałem, że GP Australii będzie nie do powtórzenia, a tutaj pojechałem tak samo albo nawet lepiej".„(...) Pomogły warunki pogodowe i wykorzystaliśmy to. Ludzie obracali się i zyskiwaliśmy pozycje mniej więcej za darmo. Gdy tor był wilgotny, utrzymywaliśmy tempo najlepszych, mając dość niewiarygodny deficyt prędkości maksymalnej".„Jedna z najlepszych rzeczy, jaka mi się przydarzyła".
„(...) Gdy tor przesychał, zaczęliśmy trochę tracić, ale pozostawaliśmy na 7. miejscu, które oczywiście kompletnie nie było pozycją, na jakiej normalnie powinniśmy jechać".„(...) Dziś udowodniliśmy kolejny raz, jak głodni jesteśmy wyników".
Alonso najbardziej nie może się nadziwić utrzymywania za sobą przez pewien czas bolidu Mercedesa, prowadzonego przez Valtteriego Bottasa.
„(...) Myślałem, że będziemy walczyć z Perezem i Magnussenem o ostatnie punkty". - kontynuował.
„Sądzę, że jak w Australii mogliśmy zdobyć jedno lub dwa oczka w niesamowity sposób, ponieważ jazda przed Bottasem i bronienie się przed nim 2-3 okrążenia było jedną z najbardziej surrealistycznych rzeczy, jakie mi się kiedykolwiek przydarzyły".„Był gdzieś 300 metrów z tyłu i wyprzedził mnie na prostej, ale potem jeszcze jakbym potrafił trzymać się go na kolejnym kółku. Zatem to była jedna z najbardziej surrealistycznych rzeczy, jakie mi się kiedykolwiek przydarzyły". - powtórzył.
Zawodów nie ukończyły oba bolidy McLarena i Hondy. Stoffela Vandoorne'a zatrzymał problem z paliwem.
Alonso tłumaczy, że to efekt jeżdżenia mało na zimowych testach.
„Jak powiedzieliśmy w Australii; nie testując, odkrywamy nowe kłopoty wyścig po wyścigu". - wyjaśniał.
„Miejmy nadzieję, że wkrótce będziemy mieć niezawodność pozwalającą dojeżdżać do mety".
2017-04-10 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Alonso pojechał kolejny życiowy wyścig