Fernando Alonso popisał się piątym miejscem w kwalifikacjach do legendarnego wyścigu Indianapolis 500.
Po zajęciu siódmej pozycji w pierwszej części czasówki na owalu Indianapolis Motor Speedway, wczoraj były dwukrotny mistrz świata Formuły 1 jeszcze podkręcił tempo mimo problemu z bolidem.
Na czterech okrążeniach uzyskał średnią prędkość 231,3 mili na godzinę (372, 241 km/h). Zwycięzca Scott Dixon był lepszy o 0,864 mili na godzinę.
Hiszpana pokonali jeszcze tylko Ed Carpenter, Alexander Rossi - który dwa lata temu uczestniczył w pięciu wyścigach F1, a zeszłego roku wygrał Indy 500 jako debiutant - oraz Takuma Sato, który startował w F1 w latach 2002-2008.
Alonso najpierw nie wiedział, czy w ogóle weźmie udział w tzw. "Fast Nine Shootout", bo przed sesją trzeba było wymienić silnik w jego samochodzie. Udało się zrobić to na czas, ale gdy 35-latek już ruszył do akcji, myślał o przerwaniu swojego występu.
„Miałem kłopot z ciśnieniem doładowania podczas drugiego okrążenia, na wyjściu z ostatniego zakrętu". - relacjonował.
„Było tak, jakbym wcisnął hamulce. Zredukowałem bieg i zacząłem nabierać szybkości od nowa".„Myślałem, że uzyskałem średnią prędkość 225 mil na godzinę albo coś w tym rodzaju. Pomyślałem, że przy takim problemie to koniec... Byłem miło zaskoczony wynikiem. Uważam, że dziś bolid spisywał się lepiej".
„Może bylibyśmy teraz obok Scotta (gdyby nie kłopot)
, ale kiedy już wejdzie się do Fast Nine, nie zmienia wiele, z której pozycji zaczniemy wyścig". - dodał.
Zawody zostaną rozegrane w najbliższą niedzielę. Aby w nich wystąpić, Alonso ominie GP Monako.
2017-05-22 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Alonso ostatecznie piąty w kwalifikacjach do Indianapolis 500