Fernando Alonso może spróbować w przyszłym roku wygrać 24-godzinny wyścig Le Mans.
Były dwukrotny mistrz świata Formuły 1 dąży do zdobycia tzw. Potrójnej Korony, na którą składają się zwycięstwa w GP Monako, 24h Le Mans oraz Indianapolis 500. Obecnie ma w dorobku triumf tylko w pierwszym z wymienionych wyścigów.
Tego roku Alonso podjął próbę dołożenia wygranej w Indianapolis 500 - i rywalizował w ścisłej czołówce na owalu Indianapolis Motor Speedway - ale wyeliminowała go awaria silnika Hondy.
Jeżeli będzie dalej jeździł w F1 - a wszystko na to wskazuje - w 2018 roku Hiszpan nie zrobi drugiego podejścia do Indy 500. Amerykański wyścig znów zostanie rozegrany tego samego dnia co GP Monako. Kierowca McLarena nie wyobraża sobie opuszczenia po raz drugi zawodów na ulicach Księstwa.„Jeśli pozostanę w Formule 1, to dlatego, że będę wierzył w swoje zwycięstwo. To bardzo ułatwi mi decyzję. Wówczas będę w Monako, bo nie chcę stracić w tej eliminacji żadnych punktów". - tłumaczył niedawno.