Fernando Alonso stracił cierpliwość do częstych zmian w przepisach Formuły 1 i jak stwierdził poddaje się w śledzeniu ich.
W ostatnim czasie regulamin F1 jest modyfikowany dosłownie co wyścig. Przed GP Niemiec zniesiono niemal wszystkie restrykcje radiowe, z którymi było największe zamieszanie, ale FIA wciąż obstaje np. przy zakazywaniu wypadania z wybranych zakrętów - choć dwa dni temu Grupa Strategiczna ustaliła, że podczas dwunastej rundy sezonu kierowcy na próbę będą mogli to robić dowolnie.
„Nie dbam o to. Poddaję się". - powiedział Alonso cytowany przez portal Motorsport.com.
„Mogą nam mówić co musimy robić w każdym wyścigu. Wiemy, że zasady zmieniają się z zawodów na zawody. Teraz mniej więcej wróciliśmy do przepisów sprzed roku".
„Chyba w zeszłym roku na Spa zaostrzyli ograniczenia radiowe i tak dalej. Mistrzostwa i wyścigi miały stać się bardziej spektakularne, a nic się nie zmieniło".