Fernando Alonso i Stoffel Vandoorne przystąpią do zawodów Formuły 1 w Meksyku znowu obciążeni karą cofnięcia na starcie za przekroczenie limitu silników na sezon.
Obaj kierowcy zespołu McLaren-Honda powinni ruszyć z końca stawki. Alonso będzie miał karę przesunięcia do tyłu podobno o 20 pól. Z kolei Vandoorne prawdopodobnie o 35. Belg spodziewa się, że team wymieni mu całą jednostkę napędową - choć ledwie zeszłego tygodnia w USA otrzymał dwa nowe silniki spalinowe oraz nieużywaną turbosprężarkę, MGU-H i MGU-K.
„Miejmy nadzieję, że dostajemy karę ostatni raz w sezonie". - mówi Vandoorne. „Wiedzieliśmy, że będzie nam trudno być konkurencyjnym zespołem w tym GP i zawsze planowaliśmy poddać się karze w tym wyścigu, aby uchronić się przed karami w ostatnich dwóch zawodach, w których powinniśmy mieć większe szanse".