Fernando Alonso nie kończą się przytyki do silnika Hondy w Formule 1. Po kwalifikacjach w Azerbejdżanie były dwukrotny mistrz świata stwierdził, że rywale mieli problemy z rozpoznawaniem, kiedy jest na okrążeniu pomiarowym.
Hiszpan wczoraj pierwszy raz w sezonie nie przebrnął Q1. Wcześniej wydał z siebie okrzyk złości przez radio, gdy został przyblokowany przez Daniela Ricciardo.
Jednak w rozmowie z mediami bagatelizował zajście i rozgrzeszał kierowcę Red Bulla tłumacząc, że bolid McLaren-Honda ma tak słabe tempo w Baku, iż Australijczyk przypuszczalnie nie zwrócił uwagi, że przeszkadza zawodnikowi próbującemu uzyskać czas.„Było to samo wczoraj z Maxem (Verstappenem)". - mówił. „Myślę, że na początku okrążenia prawdopodobnie są zdezorientowani, ponieważ jesteśmy tak bardzo wolni, że myślą, że pewnie zjedziemy do alei serwisowej, że jesteśmy na wolnym kółku".„Ale nie, taka jest nasza szybkość, zaczynamy w ten sposób mierzone okrążenie. Tak to wygląda". - śmiał się.