Fernando Alonso był "demotywatorem" dla Ferrari w Formule 1, powiedział były prezes włoskiej marki Luca di Montezemolo.
Aktualny kierowca duetu McLaren-Honda bronił barw Scuderii podczas sezonów 2010-2014 i niespodziewanie nie zdobył w tym okresie ani jednego mistrzowskiego tytułu.
Di Montezemolo stanął w obronie Hiszpana, gdy nowy prezes Ferrari - Sergio Marchionne stwierdził, że Sebastian Vettel już po jednym roku "stał się większym ferraristą niż Alonso przez pięć lat".
Jednak teraz sam zarzucił 34-latkowi brak ducha zespołowego.
Zaznaczył jednocześnie, że widzi w nim ciągle najlepszego zawodnika F1 w obecnej stawce.
„Miałem uczucie, jakby Fernando myślał, iż nigdy nie wygra razem z Ferrari". - mówił di Montezemolo w wywiadzie dla Motor Sport Magazine.
„Sądził natomiast, że w Mercedesie zwyciężałby jedną ręką. To było bardzo demotywujące dla wszystkich".
„Nie zrozum mnie źle: uważam Alonso za prawdopodobnie najlepszego kierowcę na świecie nawet dzisiaj - na pewno w niedziele".
„Może nie w kwalifikacjach, w których Hamilton i Vettel może są szybsi na pojedynczym okrążeniu, ale w wyścigu jest niesamowity - to maszyna".
„Lecz potrzebowaliśmy motywacji i to dało mi do myślenia. Przypomniałem sobie, że gdy próbowałem przekonać Michaela (Schumachera)
do powrotu po wypadku Felipe (Massy)
w 2009 roku, odpowiedział mi »kierowca, którego potrzebujecie na przyszłość, to Vettel«".
2016-02-17 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Alonso "demotywował" Ferrari