Fernando Alonso stwierdził, że uciekł się do jazdy w stylu "kamikadze" podczas walki z Carlosem Sainzem Juniorem w wyścigu Formuły 1 o GP Węgier.
Dwaj Hiszpanie spędzili zawody na Hungaroringu na pojedynkowaniu się ze sobą o szóste miejsce.
Po restarcie na początku wyścigu Alonso atakując rodaka został wywieziony przez niego na pobocze. Dodatkowo dotknęli się wtedy kołami.
As duetu McLaren-Honda nie złożył broni. Dalej podążał tuż za bolidem Toro Rosso. Następnie obaj zjechali na pit-stop w tym samym czasie. W boksach też nie doszło do zamiany pozycjami, ale Alonso po otrzymaniu nowych opon zaczął wręcz szturmować krajana i w końcu efektownie wyprzedził go po zewnętrznej zakrętu.
„Walka z Carlosem była bliska". - komentował. „Byliśmy razem na starcie i w trakcie restartu po samochodzie bezpieczeństwa. Wspólnie zjechaliśmy do boksów, razem z nich wyjechaliśmy i wiedziałem, że mam dwa okrążenia, aby móc naprawdę przycisnąć i trochę sfatygować nowe ogumienie".
„Czasami próbowałem manewrów kamikadze, bo wiedziałem, że po tych dwóch okrążeniach wyprzedzenie będzie niemożliwe. Udało się".