Fernando Alonso nie obiecuje sobie niczego po nowej wersji silnika Hondy w Formule 1 tłumacząc, że nie daje żadnej zauważalnej poprawy osiągów.
As duetu McLaren-Honda wraz z zespołowym kolegą Stoffelem Vandoorne'em otrzyma na GP Austrii jednostkę napędową w zmienionej specyfikacji.
Hiszpan jednak bagatelizuje pracę wykonaną przez Hondę po tym, jak wypróbował nowy motor na piątkowych treningach w Baku.
„Nowy silnik niczym się nie różni. Już sprawdziliśmy go w Baku na wolnym treningu i zajęliśmy miejsce ostatnie oraz przedostatnie". - powiedział.
„Myślę, że silnik nadaje się do tego, by zespół wydał informację prasową na jego temat, ale jest praktycznie tak sam".
Spytany, czego spodziewa się po nowej jednostce, były dwukrotny mistrz świata odparł krótko: „Niczego".