Fernando Alonso po inauguracji nowego sezonu Formuły 1 w Australii uznał bolid zespołu McLaren-Honda za najwolniejszy ze wszystkich, chociaż omal nim nie zapunktował.
Były dwukrotny mistrz świata długo podążał na 10. miejscu, ale pod koniec wyprzedzili go naraz Esteban Ocon i Nico Hulkenberg. Zaraz potem Hiszpan wycofał się przez defekt zawieszenia.
Alonso stwierdził, że do chwili skapitulowania jechał wręcz życiowy wyścig, biorąc pod uwagę, jak kiepskim dysponował samochodem.
„To były prawdopodobnie najlepsze zawody mojego życia do tego momentu". - powiedział.
„Niewiele razy prowadziłem tak niekonkurencyjny bolid, startując bez zimowych przygotowań, oszczędzając paliwo w brutalny sposób - myślę, że musieliśmy zwalniać o sekundę na okrążeniu - a nawet mimo tego byliśmy w strefie punktowej".„Nasza postawa była dość dużą niespodzianką, lecz ostatecznie nie mogliśmy tego dokończyć. Ale prawdopodobnie to był jeden z moich najlepszych występów".Oceniając miejsce swojego zespołu w stawce, 35-latek orzekł:
„Myślę, że jesteśmy najgorsi. Tak wyglądają nasze osiągi na ten moment".„Jechaliśmy na dziesiątej pozycji, ponieważ wczoraj pokonałem niesamowicie dobre okrążenie kwalifikacyjne, a dziś miałem szczęście i zyskałem jedną lokatę na starcie, a potem odpadnięcie Grosjeana dało nam awans o kolejną".
„Tak więc w normalnych okolicznościach na normalnym torze powinniśmy być na pozycjach ostatniej i przedostatniej".Drugi kierowca ekipy Stoffel Vandoorne ukończył GP Australii na 13. miejscu. Czyli ostatnim.
2017-03-26 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Alonso: Myślę, że jesteśmy najgorsi