Fernando Alonso po imponującym występie w kwalifikacjach Formuły 1 do GP Meksyku nie może się nachwalić McLarena. Jest przekonany, że miał wczoraj bolid o lepszym nadwoziu nawet niż samochody trzech topowych zespołów.
Hiszpan zajął tylko 14. miejsce, ale w Q2 w ogóle nie próbował ustanowić czasu okrążenia, ponieważ i tak jest skazany na start z końca stawki w wyniku otrzymania kolejnej kary za przekroczenie limitu silników na sezon.
Były dwukrotny mistrz świata za to popisał się w Q1. Zaskoczył 5. pozycją, a co ważniejsze stracił mniej niż 0,2 sekundy do najszybszego Lewisa Hamiltona.
Alonso podkreślał, że McLaren osiągnął zadziwiający progres na torze imienia braci Rodriguez bez pomocy jakichkolwiek ulepszeń do jednostki napędowej Hondy.
„Silnik jest taki sam". - mówił.
„Tak naprawdę mam zamontowaną poprzednią jednostkę. Wczoraj użyliśmy nowej, ale oszczędzamy ją na Brazylię i Abu Zabi".
„Więc cały postęp zawdzięczamy aerodynamice i częściowo zmianom w zawieszeniu wprowadzonym na przestrzeni ostatnich wyścigów".
„Od dzisiaj - albo przynajmniej dzisiaj - mamy najlepszy samochód".„Bolid prowadził się niesamowicie". - kontynuował.
„Na zakrętach ma bardzo dobrą przyczepność, jazda jest instynktowna i łatwa. Jak dotąd to spektakularny weekend".
„Niestety kara za silnik oznacza, że w niedzielę ruszymy z końca. Zapunktowanie będzie więc prawie niemożliwe, bo nie będziemy w stanie wyprzedzać na prostych".
„Ale przygotowujemy się do sezonu 2018 najlepiej jak możemy. Dziś pierwszy raz od trzech lat możemy być dosyć pewni, że mieliśmy najlepszy bolid na torze".
2017-10-29 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Alonso: Mamy najlepsze nadwozie