Ferrari z powrotem ma w fabryce swojego zespołu Formuły 1 dyrektora technicznego Jamesa Allisona, donoszą włoskie media.
Przed ostatnim GP Bahrajnu ceniony Brytyjczyk opuścił Maranello i wrócił na Wyspy ze względu na śmierć żony.
Ferrari podobno dało 48-latkowi bezterminowe wolne, ale dziennik La Repubblica napisał, że Allison "od razu" chciał wznowić pracę i już to zrobił.
Na GP Chin nie przyleciał, lecz już przed sezonem ustalono, iż nie będzie podróżował na wszystkie wyścigi. Zastępuje go na torze nowy w załodze Ferrari były czołowy inżynier Mercedesa - Jock Clear.